Smok wawelski

Smok wawelski to krakowska legenda o potworze z jaskini u stóp Wawelu, pokonanym podstępem: przynętą wypchaną siarką. Zapisy z lat 1845, 1911 i 1918 różnią się tym, kto wymyślił fortel i kto zabił smoka – Krak, jego syn czy szewc.

Kraj
Polska
Miejsce
Kraków
Okres
czasy legendarne, przedchrześcijańskie

Dawne podania umieszczają tę historię w jaskini u stóp Wawelu, wzgórza wznoszącego się nad Wisłą. Według czytanki Stefanii Sempołowskiej z 1911 roku w dawnych czasach pod górą leżała wieś, której mieszkańcy uprawiali pola, wypasali bydło i czcili słońce, wiatry oraz pioruny, składając im ofiary. Ich spokojne życie skończyło się w dniu, w którym w jaskini zagnieździł się smok.

Potwór porywał z pastwisk bydło i nie oszczędzał ludzi. Sempołowska pisze, że wychodził na łowy nocą i wciąż było mu mało. Cecylia Niewiadomska dodaje, że jego ciało okrywała łuska tak twarda, iż nie imała się jej żadna broń – na nic zdawały się łuki i ciężkie maczugi. Według niej w grodzie zapanowały lęk i żałoba. Jedni opłakiwali córki, inni synów, którzy wyruszyli do walki z bestią, jeszcze inni stracili cały majątek; nikt nie miał odwagi wychodzić z domu.

W najstarszym z trzech zapisów, który Lucjan Siemieński zamieścił w 1845 roku, powołując się na kronikę Bielskiego, smok potrafił pożreć naraz trzy sztuki dobytku i porywał także ludzi. Mieszkańcy musieli go więc karmić: każdego dnia oddawali mu trzy cielęta albo trzy barany.

We wszystkich trzech tekstach pojawia się Krak (u Siemieńskiego zwany Krokiem), choć za każdym razem jest kimś trochę innym. U Sempołowskiej to sędziwy mędrzec z brodą do pasa, który przez długie życie nauczył się wielu rzeczy, a mimo to nie umiał zaradzić nieszczęściu, choć całymi dniami i nocami łamał sobie nad nim głowę. U Niewiadomskiej to mądry i dzielny książę, pan warownego grodu na Wawelu, przy którym wszyscy mieszkańcy – od rolników po kupców i rzemieślników – czuli się bezpiecznie.

Skoro siłą nie dało się nic wskórać, trzeba było sięgnąć po podstęp. W wersji Sempołowskiej Krak pewnego dnia o zachodzie słońca wybrał ze swojego stada tłustego barana, a jego skórę napchał słomą, siarką i rozżarzonymi węglami. Tak przygotowaną przynętę sam zarzucił na plecy i zaniósł pod smoczą jamę. Niewiadomska ujmuje to krócej: smokowi podrzucono barana wypchanego siarką.

Smok akurat budził się ze snu, gdy przynęta znalazła się przed grotą. Rzucił się na nią i połknął w całości. Wkrótce poczuł w środku palący żar, więc ruszył ciężko nad Wisłę i zaczął pić. Sempołowska opowiada, że pił do północy, a potem dalej, aż do rana, lecz pragnienie nie ustępowało. W końcu pękł i tak skończył się strach przed potworem spod Wawelu.

Dalsze losy pogromcy każda wersja przedstawia na swój sposób. U Sempołowskiej uradowani mieszkańcy obrali Kraka wodzem, postawili mu siedzibę na wzgórzu, a po jego śmierci usypali wysoką mogiłę, aby pamięć o nim przetrwała. U Niewiadomskiej zwycięstwo jeszcze mocniej związało lud z księciem: u podnóża grodu, który dawał bezpieczne schronienie, przybywało osadników, a Wawel zyskiwał coraz większy rozgłos. Po śmierci Kraka wdzięczni poddani wznieśli mu wielki kopiec, a ziemię na niego mieli ponoć znosić w rękach.

Pochodzenie i kontekst

Najstarszy z trzech wykorzystanych tu tekstów otwiera zbiór Lucjana Siemieńskiego „Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie” (Poznań 1845) jako podanie nr 1, „Smok”. W spisie treści Siemieński zaznaczył, że wziął je „z kroniki Bielskiego”. To krótka, kronikarska notka: władca nosi w niej imię Krok, przynętą jest cielęca skóra wypchana siarką, a pomysł podsuwa mu szewc. Tekst kończy się uwagą, że pod zamkiem wciąż jest jama smoka, „Smoczą jamą zwana”. Stefania Sempołowska opowiedziała legendę w czytance „Stara bajka o strasznym smoku” z podręcznika „Czytanki drugie” (Warszawa 1911). Krak jest u niej starym mędrcem z podwawelskiej wsi, który wodzem zostaje dopiero po zwycięstwie nad smokiem. Cecylia Niewiadomska w tomie „Czasy przedchrześcijańskie” (1918) z cyklu „Legendy, podania i obrazki historyczne” wplotła smoka w „Podanie o Krakusie”. Tu Krak występuje jako książę, od którego imienia gród na Wawelu nazwano Krakowem; na końcu rozdziału autorka wspomina też inne podania o tym, kto zabił smoka.

Bohaterowie

  • Smok wawelski: Potwór z jaskini u stóp Wawelu, który porywał bydło i ludzi. Niewiadomska pisze, że chroniła go łuska odporna na każdą broń. Zginął po połknięciu przynęty z siarką.
  • Krak (Krakus, u Siemieńskiego Krok): Pogromca smoka w głównym wątku. U Sempołowskiej sędziwy mędrzec z podwawelskiej wsi, u Niewiadomskiej książę grodu na Wawelu, u Siemieńskiego władca działający za radą szewca.
  • Szewc Skuba: U Siemieńskiego (za kroniką Bielskiego) doradca, który podsunął Krokowi fortel z cielęcą skórą i siarką, za co został hojnie nagrodzony. U Niewiadomskiej – w innym podaniu – sam zabija smoka.
  • Syn Kraka: Według jednego z podań odnotowanych przez Niewiadomską to on, imiennik ojca, zabił smoka. Autorka nie opisuje, jak tego dokonał.
  • Mieszkańcy spod Wawelu: Ofiary smoka, które traciły bydło i bliskich. U Siemieńskiego musieli karmić go codziennie trzema cielętami lub baranami; u Sempołowskiej po zwycięstwie obrali Kraka wodzem.

Wersje legendy

Krok i rada szewca (Siemieński za kroniką Bielskiego, 1845)

W tej wersji przynętą nie jest baran, lecz cielęca skóra nadziana siarką. Krok każe rano położyć ją naprzeciw jamy. Robi to za radą szewca – notka mówi dosłownie „za radą Skuba szewca” – i później hojnie go wynagradza. Smok wychodzi z groty i połyka przynętę, biorąc ją za prawdziwe cielę. Siarka długo żarzy się w jego wnętrzu, a on pije i pije wodę, aż w końcu pada martwy. Notka nie wspomina ani o Wiśle, ani o tym, że smok pękł.

Pogromca: syn Kraka albo szewczyk Skuba (Niewiadomska, 1918)

Po opowieści, w której smoka pokonuje sam Krak, Niewiadomska dodaje dwie inne tradycje. Według jednej potwora zabił syn Kraka, noszący to samo imię co ojciec. Według drugiej dokonał tego szewczyk Skuba. Autorka tylko je odnotowuje, bez żadnych szczegółów.

Rozżarzone węgle w baraniej skórze (Sempołowska, 1911)

Czytanka Sempołowskiej jako jedyna z trzech wymienia w przynęcie, obok siarki, także słomę i rozżarzone węgle. Krak przygotowuje ją sam, o zachodzie słońca, i sam zanosi pod jamę. Inna jest też jego pozycja: na początku nie jest władcą, lecz sędziwym i mądrym mieszkańcem wsi, a wodzem wieś obiera go dopiero po śmierci smoka.

Znaczenie i symbolika

Niewiadomska nie poprzestaje na samej opowieści. Na końcu rozdziału pyta, ile może w niej być prawdy. Uważa, że Krak mógł naprawdę istnieć – prawdopodobnie tak nazywał się założyciel grodu na Wawelu. Niewykluczone też, że rzeczywiście uwolnił okolicę od groźnego napastnika, choć z pewnością nie od baśniowej bestii. Autorka podsuwa wyjaśnienie: „Może nazwano smokiem okrutnego rozbójnika albo złego sąsiada”, i od razu zastrzega, że to tylko domysł.

Czy można odwiedzić to miejsce?

Smocza Jama, grota w zachodnim zboczu Wawelu, jest otwarta dla zwiedzających sezonowo: według oficjalnej strony Zamku Królewskiego na Wawelu od kwietnia do października. Wstęp jest płatny: bilet można kupić osobno albo w ramach trasy „Szukając smoka”, która łączy jaskinię z podziemną wystawą Międzymurze. Jaskinia ma około 270 metrów długości, z czego trasa turystyczna obejmuje 81 metrów. Wejście znajduje się na wzgórzu, w pobliżu Baszty Złodziejskiej: do komór schodzi się 135 stromymi, krętymi stopniami w ceglanej wieżyczce dawnej studni. Zwiedza się w jednym kierunku, a wyjście prowadzi na bulwary wiślane, gdzie stoi rzeźba smoka wawelskiego autorstwa Bolesława Chromego z 1972 roku. Trasa nie jest dostępna dla osób na wózkach ani z wózkami dziecięcymi. Aktualne godziny i ceny najlepiej sprawdzić przed wizytą na stronie zamku.

Więcej legend: Kraków

  • Pan Twardowski – Pan Twardowski to krakowski szlachcic i czarnoksiężnik z polskiego podania, który podpisał krwią cyrograf z diabłem, zastrzegając, że czart dostanie go tylko w Rzymie. Zwabiony podstępem do karczmy o tej nazwie, ocalał dzięki pobożnej pieśni, lecz zawisł w powietrzu aż do dnia sądu.

Źródła

  1. Legendy, podania i obrazki historyczne (vols I–VIII), Cecylia Niewiadomska (1909–25). Miejsce w źródle: Czasy przedchrześcijańskie (1918), Podanie o Krakusie, pp. 12-13. Otwórz źródło. Status prawny: domena publiczna.
  2. Stara bajka o strasznym smoku (Czytanki drugie), Stefania Sempołowska (1911). Miejsce w źródle: Stara bajka o strasznym smoku, pp. 77-79. Otwórz źródło. Status prawny: domena publiczna.
  3. Podania i legendy polskie, ruskie i litewskie, Lucjan Siemieński (1845). Miejsce w źródle: No. 1 'Smok', book p. 1 (scan p. [25]); Siemieński cites: 'Z kroniki Bielskiego' (Marcin Bielski's chronicle). Otwórz źródło. Status prawny: domena publiczna.

Siemieński (1845): podanie nr 1 „Smok”, s. 1; w spisie treści oznaczone „Z kroniki Bielskiego”.

Sempołowska (1911): „Stara bajka o strasznym smoku”, „Czytanki drugie”, s. 77–79.

Niewiadomska (1918): „Podanie o Krakusie”, t. I „Czasy przedchrześcijańskie”, s. 12–13.